poniedziałek, 11 grudnia 2017

Rosną ruinki jak grzyby po deszczu.

Ale w dołek wdepnąłem. 88 zewidencjonowanych i 77 obfotografowanych ruin. I dynamika przyrostu bardzo dodatnia. A zapowiada się w miarę świetlisty tydzień.

Miasto syf z powietrza, ruina na ziemi. Wygląda na to, że Płock więcej wyburzył w czasie obecnego pokoju, niż podczas wszystkich wojen od chrztu niejakiego Piasta Mieszka do Hitlera. Najbardziej nawredziła komuna, odbierając nieruchomości właścicielom i prowadząc w nich rabunkową gospodarkę. Potem nastała reprywatyzacja przypominająca jeźdźca bez głowy. Teraz to już tyko dożynki na przednówku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz